Gość to jeden wielki (usunięte przez administratora) Sprzedał auto w którym poszło sprzęgło i dwumasa po 350 km. Kłamał że ubezpieczenie opłacone na rok a zaraz po zakupie okazało się że trzeba zapłacić druga ratę. I cisza, mimo że kontakt był mailowy, gdzie mógł skontaktować się z mechanikiem. Auto kupione za 8400 a 3 dni później jeszcze włożone kolejne 4000 plus rata ubezpieczenia 450 i silnik (usunięte przez administratora). Omijać gościa szerokim łukiem.