Hej, czy ktoś był kiedyś Project Managerem w budownictwie za stawkę "według doświadczenia" i chce podzielić się wrażeniami? Główne wymaganie to znajomość branży biogazu lub odpadów, a oczekiwane płynne angielski i polski. Dla chętnych była służbowa fura, a mówiono o szansie na rozwój w szybko rosnącej branży. Czy te dodatkowe wymagania naprawdę przekładały się na lepsze warunki pracy?