Przychodząc do tej pracy słyszałam o niej dobre opinie ale w momencie wejścia tam jako pracownik doznałam aż szoku, zasady higieny są mocno pomijane, a szczególnie jeżeli chodzi o mycie tacek wydawanych klientom( przecieranie ich brudną szmatką pozostawiając obrzydzający zapach). Jeżeli chodzi o pracowników to osoby które do tej pracy przychodziły z pozytywnym nastawieniem można zliczyć na palcach pozostałość przychodzi jedynie aby obgadać i obrazić za plecami osoby słabsze lub takie którym gorzej idzie lub są mniej otwarte, bycie rekrutem w tej pracy polega na zasadzie albo wpasuj się w gust kierowniczek albo najlepiej się nie odzywaj i nie miej własnego zdania bo wylecisz z pracy szybszym tempem niż do niej przychodzisz. Większość osób ma wszystko tam w 4 literach,a jak przyjdzie szefostwo zachowują się jak pracownicy roku nagle starając się o wizerunek lokalu. Najśmieszniejsza jest faworyzacja przez osoby wyższych stanowisk pracowników, którzy im się podlizują.Praca w tym lokalu nie polega na tym aby być punktualnym wprowadzać dobrą i pozytywną energię(bo to jest uznawane za czyste chamstwo i brak szacunku), a jedynie na tym czy ktoś cię polubi i przypadniesz mu do gustu. Po prostu dziecinada, że pracują tam głównie dorośli ludzie, a w powietrzu czuć atmosferę przedszkolnego boiska gdzie pracownicy kłócą się o bzdury za stawkę 31,40zł jak dzieci o piłkę do gry. Ja osobiście nie czuję urazy do ludzi z tej pracy bo ich praktycznie nie znam i większości nie poznałam ale pracy w takim środowisku też nie polecam młodym ludziom którzy chcą sobie dorobić czy zdobyć doświadczenie bo szkoda nerwów. Całą tą pracę bym podsumowała jednym wielkim żartem albo eksperymentem społecznym ,a jedną gwiazdkę zostawiam bo mimo niskiego poziomu lokalu to pracują tam osoby, które zachowały postawę prawidłową na ich wiek i nie miały potrzeby zachowywania się z pogardą dla innych. Całe to miejsce oszczędza zarówno na produktach jak i pracownikach(bo lepiej jest trzymać osoby które pokażą się w pracy raz w tygodniu i resztę mają ją gdzieś, niż takie które rzeczywiście coś robią), wcale się nie dziwię że tyle osób się zwalnia po kilku miesiącach bo z sytuacji do jakich tam dochodzi można by napisać wyśmienitą komedię.