Jako przeszła pracownika, nikomu nie polecam współpracy z Polkami w Podróży.
Wizja pracy zdalnej nie jest warta nerwów i stresu jaki jest narzucany na pracownika w tej firmie.
Wyrobienie się w 8h, często jest niemożliwe. Brakuje całkowicie sensownego podziału obowiązków. Każda osoba zajmuje się WSZYSTKIM, jest tak ogromny chaos w firmie, że nie wiadomo w co ręce włożyć.
Całkowity brak systemu wdrażania pracownika. (usunięte przez administratora)mają w nosie jak sobie poradzisz, już po paru dniach rzucają w Ciebie obowiązkami i zadaniami bez najmniejszego wytłumaczenia jaki jest system działania firmy, po prostu rzucają krótkie hasło, że masz coś rozwiązać, bez najmniejszego wprowadzenia i planu działania. Wszystkiego musisz się domyślić sama lub dopytywać innych pracownic, bo (usunięte przez administratora) jedynie mówi, że Ci pomoże ze wszystkim - ostatecznie nie odpisuje na wiadomości, albo odpisuje krótkimi hasłami i niczego nie tłumaczy.
Pierwsze tygodnie często u nowych pracowników kończą się płaczem i ogromnym stresem, bo pracownik zostaje pozostawiony sam sobie z masą obowiązków. Z resztą po paru miesiącach, nadal są sytuacje, że jedynie pozostaje płacz.
(usunięte przez administratora) Pod koniec miesiąca, często się dziewczyny bały, czy dostaną całą wypłatę i czy nie zostanie im potrącone coś z wynagrodzenia za jakiś popełniony błąd. Cała odpowiedzialność jest zrzucana na opiekunkę wyjazdów. A gdy tylko coś jest nie po ich myśli, to (usunięte przez administratora)po tobie na grupach organizacyjnych, (usunięte przez administratora) Zawsze są najmądrzejsze i nawet jeśli każda z nas wiedziała, że wina leży po ich stronie to i tak odpowiedzialność zrzucały na innego pracownika, pytanie było tylko - na kogo tym razem.
Jeśli potrzebujesz odpowiedzi na jakiś temat, to nieraz trzeba się wielokrotnie przypominać przez parę dni, żeby (usunięte przez administratora)w końcu dała Ci odpowiedź- jak coś masz zorganizować - bo same pracownice nie mogą nic zrobić, bez potwierdzenia ze strony (usunięte przez administratora)
A na koniec i tak dostaniesz ochrzan, że tak późno jest coś zrobione, mimo, że pytałaś o to już 1,5 tygodnia wcześniej. A gdy już to zrobisz i zarezerwujesz i ustalisz, to i tak zmienią zdanie kolejne 2 razy i znowu musisz to zmieniać.
(usunięte przez administratora)
W krótkim czasie nabawiłam się takich problemów psychicznych, że budziłam się z rana z takim stresem przed włączeniem whatsapp, że jest to CHORE.
Dziewczyny nie mają podstawowej wiedzy jak zarządzać zespołem. A to, że ta firma działa to tylko i wyłącznie zasługa pracowników, którzy starają się sklejać to w całość.
Tutaj ewidentnie liczą się tylko pieniądze- budżet na noclegi jest w niektórych miejscach tak przez nie zaniżony, że wręcz niemożliwy do zrealizowania, a później uczestnicy śpią w średnio fajnych warunkach.
Za tą wykreowaną otoczką wsparcia dla kobiet i siostrzanych relacji stoi bardzo toksyczne środowisko pracy, za które już ktoś dawno powinien się wziąć i to sprawdzić, a obie dziewczyny jako firma powinny zapłacić odszkodowanie pracownikom za szkody psychiczne.
Niektóre przewodniczki pracujące u nich wcale nie mają lepiej. Niektóre są na tak śmieciowych warunkach i śmiesznych pieniądzach, że można im tylko współczuć w co się wkopały. A jak się nie spodobasz i popełnisz jakiś błąd, to nie znasz dnia ani godziny jak (usunięte przez administratora)zagwarantują Ci natychmiastowe wypowiedzenie i jeszcze jest szansa, że odciągną jakieś dziwne koszta od Twoje ostatniej wypłaty tłumacząc to w głupi sposób z pomocą chatu GBT- on myśli za nie.
Totalny brak szacunku do czasu pracownika lub osoby, która chce się zatrudnić u nich. Jeszcze zanim zaczniesz pracę, to już doświadczysz utrudnionego kontaktu z nimi i ciągłych niewiadomych.
Rada dla przyszłych pracowników, zwłaszcza przewodniczek na Bali - czytajcie umowę zanim ją podpiszecie.
Nie polecam.