Nazywam się Sebastian Dąbrowski i od 2023 roku współpracowałem z TRF Consult. Przez pierwsze około dwa lata współpraca przebiegała stosunkowo spokojnie, ale trzeba też uczciwie zaznaczyć, że w tamtym okresie miesięcznie dostarczaliśmy maksymalnie kilka dokumentów, zwykle około 5 i był jeden pracownik. W całym okresie współpracy osoba prowadząca naszą księgowość zmieniała się co najmniej kilka razy.
Poważne problemy zaczęły się mniej więcej pół roku przed zakończeniem współpracy, gdy liczba dokumentów wzrosła do około 50 miesięcznie i konieczne stało się znacznie bardziej szczegółowe, rzetelne rozliczanie firmy. Wtedy zaczęły pojawiać się problemy z dokumentacją, rozliczeniami i przygotowaniem prawidłowych danych potrzebnych do sprzedaży spółki.
W momencie, gdy przygotowywaliśmy spółkę do sprzedaży, potrzebowaliśmy kompletnej i wiarygodnej dokumentacji księgowej dla potencjalnego nabywcy. Część przygotowanych dokumentów, w tym bilans, według naszej oceny nie odpowiadała stanowi faktycznemu. Jednocześnie nie otrzymaliśmy kompletu dokumentacji niezbędnej do przejęcia księgowości przez inne biuro.
Brakowało m.in. dokumentów otwarcia roku, dzienników księgowych oraz innych ewidencji potrzebnych do prawidłowego prowadzenia księgowości, rozliczania pracowników, amortyzacji, urlopów i pozostałych obowiązków spółki. Kolejne biura rachunkowe nie chciały przejąć obsługi bez pełnych danych źródłowych.
TRF Consult wypowiedziało nam umowę współpracy w trybie natychmiastowym za rażące niedbalstwo bez uzasadnienia. Pomimo kolejnych próśb o przekazanie brakujących dokumentów otrzymywaliśmy odpowiedź, że wszystko zostało już wydane i ponownie nie będzie przesyłane, mimo że dokumentacja była przekazywana elektronicznie.
Na zakończenie pani (usunięte przez administratora) sporządziła protokół zdawczo-odbiorczy, z którego wynikało, że całość dokumentacji została przez nas odebrana. My kwestionujemy kompletność tego wydania i właśnie ta kwestia jest obecnie jednym z elementów wymagających wyjaśnienia.
Osobnym problemem był sposób komunikacji. W końcowym okresie współpracy spotkałem się, w moim odczuciu, z ogromną arogancją, zarozumiałością, bardzo niemiłym tonem rozmów oraz lekceważącym podejściem do zgłaszanych przez nas problemów. Zamiast rzeczowego wyjaśnienia sytuacji miałem poczucie zbywania, unikania odpowiedzi i braku realnej chęci rozwiązania problemu.
Skutek jest taki, że sprzedaż spółki została zablokowana, ponieważ nie mogliśmy przedstawić potencjalnemu nabywcy pełnej i wiarygodnej dokumentacji ani przekazać jej nowemu biuru rachunkowemu. Spółka nadal generuje comiesięczne koszty.
(usunięte przez administratora)
Opisuję własne doświadczenia, przebieg współpracy oraz fakty związane ze sprawą, która jest obecnie przedmiotem postępowania. Każdy potencjalny klient lub pracownik TRF Consult może na tej podstawie sam wyciągnąć własne wnioski.