Dzień dobry,
ktoś pracował wcześniej jako masażysta/masażystka na umowie zlecenie? Jaka była atmosfera i czy grafik faktycznie elastyczny? Ciekawe też jak rozliczali stawkę za masaże.
Wymagali ukończonego kursu masażu lub kierunkowego wykształcenia. Oczekiwali znajomości masaży twarzy, jak Kobido i facelifting. Można było pracować na bazie obecnych pacjentów, a miejsce miało być dobrze wyposażone.