(usunięte przez administratora)
OSTRZEŻENIE dotyczące firmy WorkDei.
Moje doświadczenie z tą firmą to ciągłe oszustwo i upokorzenie. Wszystko zaczęło się od tego, że po przyjeździe zakwaterowano nas w prawdziwym chlewie — brud, niehigieniczne warunki, smród, miejsce nie do życia. Przed wyjazdem na miejsce pracy kazano podpisać mnóstwo dokumentów, w tym taki, w którym rzekomo mogą zwolnić nas jednostronnie, co jest nielegalne.
Po tym „hotelowym” koszmarze zawieziono nas na miejsce pracy. Mieszkanie było trochę lepsze — apartament na dwóch, ale bez wentylacji, co samo w sobie łamie normy sanitarne UE. Raczej więzienna cela niż mieszkanie.
Praca też okazała się zupełnie inna niż obiecywano. Według umowy mieliśmy pracować w pomieszczeniu. W rzeczywistości była to praca na wysokości, bez uprawnień UDT, bez narzędzi, bez odpowiedniego sprzętu ochronnego, na świeżym powietrzu, z rażącymi naruszeniami BHP.
Postanowiłem zostać i spróbować — praca jak praca, pomyślałem, wytrzymam. Ale po miesiącu firma zwolniła prawie wszystkich, zostało nas tylko trzech. Wtedy kazali nam się przeprowadzić do „trzyosobowego apartamentu”. W rzeczywistości — ten sam chlew, tylko że teraz trzech w ciasnym pokoju, łóżka oddalone od siebie o 40 cm, bez wentylacji, warunki straszne, łamiące wszelkie normy, w tym sanitarne UE.
Gdy zgłosiłem się do koordynatora, usłyszałem: „nic nie obiecywałam”, „jak się nie podoba, to wracaj do Polski”. Nie zamierzali nic poprawiać. Za to nadal trzeba było płacić 250 euro od osoby — za mieszkanie, w którym nawet psa nie chciałoby się trzymać.
Gdy odmówiłem, usłyszałem: „inni się zgodzili”.
Niech inni zjadają to gówno sami — ja nie mam zamiaru zgadzać się na takie warunki.
Postanowiłem wrócić do Polski. Później dowiedziałem się, że zwolnili mnie rzekomo „na własne życzenie”, choć nigdy nie składałem takiego oświadczenia — po prostu odmówiłem życia w chlewie, o czym otwarcie mówiłem.
I to nie koniec. Obiecano nam wypłatę zaliczki — było to ustalone jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Ale zaliczki NIE wypłacono, a nam powiedziano, że wynagrodzenie będzie dopiero 20 dnia miesiąca. W efekcie zostałem bez grosza, bez prac