Firma szukała pracownika do zbioru pieczarek na umowę o pracę. Wynagrodzenie było od 3600 do 6000 zł brutto. W ofercie była pewność pracy przez cały rok, premie za niedziele i święta oraz terminowa wypłata.
Jak oceniacie rzeczywiste zarobki w tej pracy? Czy premie faktycznie wpływały na końcową wypłatę? Jak się pracowało przy tych normach i atmosferze?