Polska budowlanka w pigułce tak można to nazwać. Na początku przy podpisywaniu super, złote góry pełna profeska. Pierwsze tygodnie pracy pięknie przebiegały, jakość prac również na bardzo dobrym poziomie. A potem zaczęło się zaliczkowanie i co raz rzadsze przyjeżdżanie. W generalnym rozrachunku połowa roboty została rozgrzebana. P. Dominik pomylił się w obliczeniach o skromne 100m2. Mimo, że umowa ryczałtowa to nie wziął tego na klatę i zgonił to na mnie. Chciałem się dogadać, zaproponowałem, że wyłożę na towar a robociznę pokryje ze swoich niestety po miesiącu "będę jutro" wykonawca stwierdził, że nie będzie tego za darmo kłaść. Prace zaczęły się w czerwcu, jest koniec października a moja posesja wygląda jak strefa wojny. Także ostrzegam, p. Dominik ma gadane i potrafi naobiecywać. Następnym klientom sugeruje rozliczyć się po zakończonych pracach a towar zamawiać we własnym imieniu a najlepiej poszukać innej firmy :)