Nie wiem skąd się biorą negatywne wypowiedzi na portalu medycznym. Czego chcą właściwe od P. doktor Dołęgowskiej, ja osobiście uważam że niesprawiedliwe oceny spowodowane są z ich nie wiadomych i bezpodstawnych, nieprzemyślanych powodów.
Moim powodem zgłoszenia się do lekarza laryngologa, bez wiedzy na kogo trafię była p. Dr Dołęgowska. Wpisała mnie pani z Rejestracji. Zgłosiłem się na niesamowity ból ucha lewego, promieniujący na całą powierzchnię głowy, szumy uszne, z niemożliwością zasypiania i spokojnej nocy bez bólu. Skierowanie otrzymałem lekarza rodzinnego kierującego mnie do laryngologa. Pani doktor po wykonanym badaniu słuchu, stwierdziła ubytek słuchu w prawym uchu wynosi ok 70 dB. Po wyniku badań stwierdziła że powinienem zadbać o swój słuch, bo może dojść do całkowitej głuchoty. Moim zdaniem p. dr Dołęgowska jest w tej dziedzinie kompetentna i nie powinno się szargać Jej Dobrego Imienia. Tak jak wcześniej niektórzy wyrazili swoją opinię cytuję dwie opinie pod którymi się również podpisuje:
Bardzo dziękuję Pani doktor.. bardzo! Bardzo dba o pacjenta! ❤ Wszystko wytłumaczone, leki w konkret, pomagają bardzo, a sama pani Dr konkretna i bardzo dbająca o pacjenta ❤
Ponadto chcę dodać że państwowo wizyty naprawdę na wyższym poziomie, dziękuję raz jeszcze Pani Doktor, bardzo polecam, oby więcej takich lekarzy z powołaniem!
MOTTO
Żeby kogoś oceniać negatywnie to trzeba mieć ważne powody a nie „pretensje!!!”. Proszę poddać Siebie do analizy jakimi SAMI JETEŚMY ???.
Z poważaniem Stanisław
Niech Szanowne Panie „CHORE” siądą w parku na ławeczce posłuchają wypowiedzi ludzi, czasem emerytów po 60 – To oni Wam wyjaśnią jak się leczyć. Po co chodzić do lekarzy nieudaczników. Napomnę jedno , że to są lekarze niejednokrotnie z waszych rodzin tak jak i ksiądz czy (usunięte przez administratora) A jaki WY macie wpływ na ten stan rzeczy?.
Lecz gdy przyjdzie Trwoga to biegnijcie do kościółka do Boga, bo po co do lekarza, On Wam powie ??? !!! i dowiecie się jak się leczyć a nie do lekarza bo po co ???. Cytuję wypowiedz „Po rozmowie ze znajomą, dowiedziałam się więcej o potencjalnych przypadłościach niż u Pani "Doktor". Tak, jesteś bardzo mądra. Słyszę często tego typu treści. Szczerze Wam współczuję waszej głupoty