Słowo przeciwko słowu, więc włączę się do dyskusji jako również były pracownik Meatosfery.
Poruszane zostały osobiste konflikty, tak, gastronomia się rządzi swoim prawem i zdarzają się sytuacje nerwowe, zrozumiałe.
Proszę o pamiętanie że jeśli zostawiamy sprawy osobiste w domu, to również nie powinniśmy poruszać spraw typu, że szefostwo wprowadza lunche żeby dać nam pracę czy bierze kolejne pożyczki na wypłaty.
Nie było użytego złego słowa? A określenie „Gow…razu o…erdolony” jest adekwatne?
Adekwatne jest to że osoby przez pół roku ponad pracują za mniej niż najniższą krajową?
Adekwatne jest robienie przesłuchania pracownikom i sugerowanie kablowania?
Adekwatne jest przenoszenie winy za swoje złe inwestycje na pracowników, dlatego że jest zbyt mały utarg?
Adekwatne jest gra psychologiczna stosowana na pracownikach?
Adekwatne jest traktowanie człowieka jako napęd?
Duży natłok obowiązków jest adekwatny tylko wtedy gdy jest wynagradzany tak jak powinno to wyglądać.
Osobiście bardzo zawiodłem się pracodawcami Meatosfery. Mógłbym tutaj powiedzieć dużo więcej ale z szacunku którego oni, ani obecni pracownicy, nie posiadają do byłych, zostawię dla siebie
Pamiętajcie tylko że każdy zły czyn wobec człowieka jest wynagradzany karma
Co już dostaje Meatosfera
Nauczcie się, bo zamkniecie się za rok albo dwa