IwonaJ11.06.2026 13:15
Inne
Niestety, to co zapowiadało się nieźle, przyniosło rozczarowanie. Główne prace (remont starego domu) zostały wykonane i chociaż jest sporo niedokładności, to stuletnia chałupka z kamienia stanowi duże wyzwanie, więc na to mogę przymknąć oko. Ale wykończenie właściwie nie zostało zrobione w ogóle - płytki bez fug, szpary bez wykończenia, gniazdka krzywo osadzone (te które w ogóle były osadzone), ściany źle pomalowane, cokolik w kuchni nie zrobiony, lampy nie powieszone i instalacja nie dokończona. Wykonawca upomniany, że remont za długo trwa po prostu obraził się jak chłopczyk w piaskownicy. Sam opowiadał, że podjął już inne zlecenia a potem twierdził (ze zdziwieniem dowiedziałam się od kogoś, że u mnie to on już skończył), że nie ma kim pracować. Widocznie nie opłacało mu się wykańczać, bo z tego i mniejsza kasa, prace takie wymagają dokładności i są trudniej policzalne. Przychodził przez ostatnie dni na godzinę a czasem w ogóle i jeszcze oburzał się za zwrócenie uwagi. Zniszczył coś za co zobowiązał się zapłacić, ale po upomnieniu (i porzuceniu pracy) uznał, że nie będzie oddawał kilkuset złotych mojej straty. Próby rozmowy i wyjaśnień zostały odrzucone, rzeczowe argumenty nie trafiają. Fachowiec na trójkę a jako człowiek kompletnie niedojrzały.