Może ktoś powiedzieć, jak wyglądała praca jako kierownik robót branży elektrycznej i teletechnicznej? Jak było naprawdę z samodzielnością i wpływem na decyzje, o czym pisali w ofercie?
W ogłoszeniu wymagali doświadczenia i uprawnień, dawali od 11 do 15 tysięcy brutto oraz samochód i telefon do użytku prywatnego. Obiecywali elastyczny czas pracy i swobodę działania.