Grzegorz 15.06.2025 14:35
Inne
Instalacja gazowa została wykonana przez Pana Karola Zasowskiego w październiku 2024 roku w taki sposób, że w lutym 2025 roku musiałem wyłączyć kocioł gazowy, ponieważ było czuć gaz (od listopada 2024 roku było czuć gaz) i uruchomiła się czujka gazu, którą zakupiłem. Po interwencji serwisanta w końcu lutego 2025 roku uruchomiłem ponownie C.O.
W kwietniu 2025 roku przy okazji podłączenia piecyka gazowego przez pogotowie hydrauliczno - gazowe z Bydgoszczy stwierdzono liczne wycieki gazu w kotłowni, które nie uruchomiły czujki gazu, ponieważ pracowała wentylacja mechaniczna, która usuwała nadmiar gazu z powietrza. (Dodatkowo końcówka gazu do podłączenia do kuchenki gazowej była odwrotnie założona).
W maju pogotowie hydrauliczno - gazowe z Bydgoszczy, z którym umówiłem się na likwidację wycieków gazu stwierdziło w mojej obecności, że dwie śruby łączące kocioł gazowy z instalacją Panowie odkręcali ręcznie, bez użycia klucza.
Rachunek za gaz z PGNiG przyszedł w wysokości 3000 zł za okres od uruchomienia kotła gazowego w listopadzie do odczytu licznika w kwietniu. Prognoza z PGNIG wynosiła 1500 zł za ten okres. Wynika, że gaz ulatniał się, ale nie było go czuć w takim stężeniu po usunięciu jednej nieszczelności w końcu lutego 2025 r i przy pracującej rekuperacji.
Ale dokument z próby szczelności gazu, który został przedstawiony w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego został przez Pana Karola Zasowskiego podpisany.
Jedna gwiazdka to i tak za dużo.
Nierzetelny fachowiec.