Styl zarządzania w tej firmie sprawia wrażenie chaotycznego i pozbawionego spójnej strategii. Zamiast dobrze zaplanowanych procesów pojawiają się kolejne narzędzia i programy, które w praktyce niewiele usprawniają pracę, a często jedynie zwiększają zamieszanie.
Brakuje dbałości o podstawowe szczegóły – jeśli w firmowych grafikach potrafią pojawiać się błędne flagi państw, trudno oczekiwać wysokich standardów w ważniejszych obszarach działalności. Takie błędy świadczą bardziej o pośpiechu i braku kontroli niż o profesjonalizmie.
Największe wątpliwości budzi jednak proces podejmowania decyzji. Odniosłem wrażenie, że zamiast doświadczenia, odpowiedzialności i własnej oceny sytuacji coraz częściej wykorzystywana jest sztuczna inteligencja. Chwilami można odnieść wrażenie, że nawet decyzję o zwolnieniu pracownika poprzedza pytanie do ChatGPT: „Czy powinienem go zwolnić? Jeśli tak, napisz jeszcze uzasadnienie.”
AI jest świetnym narzędziem wspierającym pracę menedżera, ale nie zastąpi kompetencji, odpowiedzialności ani umiejętności zarządzania ludźmi. Kiedy sztuczna inteligencja zaczyna pełnić rolę kierownika, trudno mówić o skutecznym przywództwie.