Zdecydowanie odradzam pracy z Sylwią C!!! Praca z tą osobą to istny koszmar. W 100% zgadzam się z poprzednimi opiniami. Pracodawca wykorzystuje pracowników w każdy możliwy sposób- od załatwiania prywatnych spraw ( mam na myśli - prywatne zakupy do domu, odbieranie prywatnych przesyłek z paczkomatu, załatwienie spraw urzędowych i spraw związanych z prywatnymi wyjazdami zagranicę) do nagminnego łamania kodeksu pracy i oszukiwania w kwestiach finansowych.
Każdy dzień był normą gdy, pojawiały sie od szefowej wiadomości po lub przed godzinami pracy z pretensjami, z ogromną listą zadań do zrobienia, które bardzo często nawet nie były w obowiązku pracownika. Każde pójście na zwolnienie lekarskie wiązało się z wypominaniem, że nie jest się obecnym w pracy. Szefowa regularne zmieniała warunki pracy na gorsze, podsuwała do podpisania aneksy i umowy, które były niekorzystne dla pracownika (I WBREW KODEKSU PRACY) z wyraźną informacją, że jeśli tego nie podpiszemy, zostaniemy zwolnione, bo jest dużo chętnych osób na zastępstwo. Wśród zespołu zawsze wprowadzała atmosferę rywalizacji, nastawiała negatywnie team, robiła zamęt, próbowała znaleźć osoby, które będą jej donosić, co się dzieje pod jej nieobecność. Każdy dzień zależał od jej humoru, jednego dnia była fałszywie miła a kolejnego robiła aferę już od przekroczenia wejścia. Potrafiła zmienić grafik z dnia na dzień nie licząc sie z tym, że ktoś ma życie prywatne- straszyła konsekwencjami jeśli ktoś mówił wprost, ze ma swoje plany. Każda rozmowa z Sylwią polegała na tym, że nie słuchała, co się do niej mówi, używała ostrych słów, nie można było wypracować żadnego kompromisu. Często nas upokarzała, nierzadko przy klientach. Zakończenie współpracy było także nieprzyjemne jak sama praca tam, zakończona obelgami i nieuczciwą wypłatą za ostatni miesiąc pracy. Najgorsza praca w moim życiu.