Od śmiertelnego wypadku podczas pracy minęło 18 lat
Zgłosił się do nas jakiś Pan, twierdząc, że synowi po ojcu należą się jeszcze jakieś pieniądze.
Byliśmy zmieszani, ale zgodziliśmy się, aby się tym zajęli,nie mając żadnej nadziei na jaką kolwiek .dodatkowa gotówkę( wszystkie sprawy odszkodowawcze zakończyły się dwa lata po śmierci ).
A tu niespodzianka.
Po ok miesiącu od Naszej rozmowy na konto wpłynęło dodatkowo 6400.
Nie jest to kwota ogromna, ale dla młodego chłopaka, który założył niedawno rodzinę, taka kwota to jak manna z nieba.
Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i syna.
Jesteście Państwo naprawdę niesamowicie.
Życzę dalszych sukcesów.