Szanowni Państwo chciałbym Was ostrzec przed tym wykonawcą, który zainstalował w moim domu pompę ciepła i niestety od samego początku po zakończeniu prac miałem same problemy. Serwisanci, którzy pojawiali się na dokonanie naprawy łapali się za głowę, twierdząc: jak można było tak spartolić robotę, kto to mi robił itd. Na moją prośbę o poprawienie fuszerki ten wykonawca miał wiele wymówek na przyjazd i doprowadzenie prac do bezpiecznego stanu używalności. Niestety przez niekompetencję tego instalatora poniosłem koszty eksploatacji w trakcie pierwszego roku ze względu na niewłaściwe i nieumiejętne nastawienie parametrów pracy pompy. Na koniec tego wszystkiego w maju 2025 ten wykonawca przyjechał po wielu prośbach na kolejne poprawienie pompy, która przestała działać i tak połączył przewody elektryczne w pompie, że doszło do "upalenia" przewodu i wybijania różnicówki. W wyniku tej "naprawy" pompa nadal nie działała, a serwisant, który przyjechał sprawdzić co się dzieje i dlaczego pompa nie działa stwierdził skandaliczne podłączenie przewodów, które spowodowały zwarcie. Serwisant za swoją pracę zażyczył sobie 625 pln i telefonicznie wyjaśnił instalatorowi, co zrobił i jaki popełnij kolejny błąd. Po dyskusji kto ma zapłacić za tę naprawę p. Łukasz Prochot oświadczył, że zapłaci tylko 400 pln. i do października 2025 nie oddał mi tych pieniędzy. Oczywiście wydzwaniałem wielokrotnie i pisałem prośby o uregulowanie sprawy, nadal nie otrzymałem zwrotu części pieniędzy...Uważam, że ten wykonawca jest nierzetelny, jest kłamcą i okradł mnie z pieniędzy, które obiecał, że zwróci. Kompletny szok.