Ogłoszenie na sprzedawcę. Na rozmowie z niewiadomo kim (nie z szefostwem) uśmieszek i "przyuczamy również do zawodu magazyniera". Już na samym wejściu zakaz posiadania telefonu i nakaz schowania do szafki. Szykujesz się na pracę sprzedawcy, zresztą jak w ogłoszeniu a jakaś dziewczyna od razu zagania cię za stół i bite 8 godzin sortowania starych szmat w piwnicy. Cały czas patrzenie na ręce, czy chociaż drobniaki wyciągnięte z kieszeni na pewno nie trafią do portfela ????Przerwa wyliczona co do sekundy. Juz po jednym dniu można się dowiedzieć, że nie ma tam nikogo na stałe. Nikt nic nie wie, a "kierowniczka" pomiata dosłownie każdym. Krzywe teksty, obgadywanie i rozliczanie z proporcji czasu do wykonanej pracy. Będąc 5 minut na sklepie nie trudno zauważyć jak zachowuje się dziewczyna za kasą, lata jak przestraszona między wieszakami. Absolutnie nie polecam pracy w ciucholandzie dh Łukasz