Właścicielce gabinetu brakuje profesjonalizmu w komunikacji z klientem i otwartości na konstruktywną krytykę. Sposób, w jaki potraktowała moją reklamację, pozostawił znacznie gorsze wrażenie niż sama wizyta.
W czerwcu zgłosiłam się na rozszerzony zabieg podologiczny z powodu zmian paznokciowych. Przez kolejne dwa miesiące stosowałam otrzymane zalecenia, jednak nie zauważyłam poprawy. Mieszkam za granicą, a podczas pobytu służbowego we Wrocławiu skonsultowałam problem w innym gabinecie. Zwrócono mi tam uwagę na potrzebę rozważenia badania mykologicznego oraz wyjaśniono, że zakupiony przeze mnie w pierwszym gabinecie zestaw preparatów do stosowania na paznokcie miał charakter pielęgnacyjny i nie zastępował leczenia w przypadku potwierdzonej infekcji grzybiczej. Wcześniej nie miałam świadomości tego ograniczenia. Złożyłam więc reklamację, prosząc o wyjaśnienie zaleceń, stosowanych procedur oraz zwrot kosztów.
Nie oczekiwałam gwarancji skuteczności ani bezwarunkowego przyznania mi racji. Chciałam, aby moje zastrzeżenia zostały spokojnie przeanalizowane. Tymczasem właścicielka zasugerowała, że chodzi mi o pieniądze, tłumaczyła brak merytorycznej odpowiedzi brakiem czasu i porównywała swoją usługę z innymi gabinetami, które rzekomo poświęciłyby mi dziesięć minut bez wyjaśnień. Ton wypowiedzi i towarzyszące im emotikony odebrałam jako protekcjonalne i lekceważące.
Gabinet zwrocil koszty, co doceniam. Jednak kiedy zapowiedziałam wystawienie opinii opisującej moje doświadczenie, właścicielka zarzuciła mi zastraszanie i naruszanie jej dóbr osobistych. Poinformowała, że przekaże korespondencję prawnikowi, a po publikacji mojej opinii opisze kontakt ze mną w swoich social mediach. Odebrałam tę odpowiedź jako próbę wywarcia presji i zniechęcenia mnie do wyrażenia krytycznej opinii.
Pamiętajmy, że o jakości obsługi świadczy również to, jak traktuje się klienta zgłaszającego zastrzeżenia. W moim przypadku zabrakło rzeczowej rozmowy i szacunku. Po tym doświadczeniu zdecydowanie nie polecam tego gabinetu.