Pracownicy powinni być przed zatrudnieniem uczeni szacunku do klienta. Zamówiłam przesyłkę, poprosiłam o wysyłkę byle nie wieczorem, niestety paczka została wysłana po godzinie 21 przez co dotarła zbyt późno i nie była mi już potrzebna. Dokonałam zwrotu i usłyszałam od pracownika, że "to jakaś kpina, że może kiedyś będziemy korzystać z gołębi pocztowych, ale teraz trzeba być zdrowym na umyśle, bo karma wraca." Serio? Obrażanie kogoś za zwrot przesyłki jest w standardach Państwa firmy? A jeżeli nie to może pora na zastanowienie się, czy każdy pracownik jest na właściwym miejscu. Dodatkowo proponuję zaopatrzyć Pana z Allegro w słownik interpunkcji.