Były pracownik ubezpieczeń 15.04.2025 09:48
Były pracownik
Pracowałam ponad miesiąc zdalnie w owej firmie i zostałam bardzo brzydko potraktowana przez właściciela i porównana do innych agentów, pod względem rzekomo lepszej frekwencji, co nie powinno mieć miejsca, bo każdy jest inny i na własną rękę wyrabia sobie markę stopniowo. Starałam się do końca umawiać dobrze spotkania, ale było za mało. Cały czas prowadzą nowe rozmowy kwalifikacyjne a potem ludzie się zwalniają jak zobaczą, jak jest w firmie i za jakie "pieniądze" pracują, bo to są groszowe kwoty, jak te 500 za miesiąc pracy odjąć prowizję. Później twierdzą, że od nowego miesiąca postarają się zwiększyć prowizję w umowie, bo widzą starania i jaki się poświęca czas i ile się rozmawia. Nie dajcie się omamić i nie bądźcie naiwni. Sami dostają dużo wyższe wypłaty a konsultantom wypłacają mniej, żeby ich zgnoić i dopiero pod koniec miesiąca dowiedziałam się ile mi zapłacą zamiast to wiedzieć na początku. W umowie tego nie było zawartego ile dostanę wypłaty, jedynie kwota brutto za odbyte spotkanie tygodniowo. Na początku właściciel wydawał się sympatyczny a później za plecami obraża, co nie powinno mieć miejsca, twierdząc, że "Nie podawała żadnych argumentów i się bez powodu zwolniła" i że jest naiwną kluchą. Totalny absurd i out of conduct. Nie można kogoś obrażać, bo nie chce pracować za pół darmo.
Lepiej niech uważa na słowa, bo nie wie na kogo trafił i ciekawe czy byłby w stanie to powiedzieć w twarz. Firmę mają dopiero 3 lata. Jak wysłałam im na maila wypowiedzenie umowy, to nawet się nie odezwali do mnie. Jedynie co dostałam, to wiadomość e-mail, że "dziękuję, otrzymane". Pracowałam nie w pierwszej firmie jak ta i nie ostatniej, także uważajcie co czytacie w umowie i nie dajcie się zrobić w konia. Obiecują złote góry i możliwości a jest wielkie nic. Ten cały team leader sapie przy pokazywaniu slajdów, jakby wielką łaske robił, że z musu musi, bo nową rzecz systemową wprowadzili.