Zdecydowanie nie polecam pracy w tym miejscu.
Jako były pracownik mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że po swoim doświadczeniu zdecydowanie odradzam zatrudnienie się tutaj. Na pierwszy rzut oka wszystko może wyglądać w porządku — praca, wynagrodzenie, system zmianowy — jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Największym problemem nie jest nawet sama ciężka praca, ale przede wszystkim atmosfera, sposób traktowania pracowników oraz brak poczucia, że wszyscy są traktowani w równy sposób.
Jeżeli jesteś Polakiem, bardzo szybko możesz odczuć, że jesteś traktowany gorzej niż niektórzy pracownicy z Ukrainy. Mam wrażenie, że ich zdanie ma tutaj zdecydowanie za dużo znaczenia, a Polacy są często pozostawieni sami sobie. Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek dyskryminować ze względu na narodowość — każdy pracownik powinien być traktowany tak samo — ale właśnie tego równego traktowania moim zdaniem tutaj brakuje.
Atmosfera między pracownikami również pozostawia wiele do życzenia. Zwykła rozmowa, zwrócenie komuś uwagi na wykonywaną pracę czy próba rozwiązania problemu potrafi przerodzić się w niepotrzebny konflikt. Człowiek zaczyna uważać na każde słowo, ponieważ istnieje obawa, że nawet zwykła uwaga zostanie przedstawiona kierownikowi w zupełnie innym świetle. W efekcie zamiast normalnej współpracy i rozmowy między ludźmi pojawia się wzajemna nieufność.
Przy systemie czterobrygadowym, wymagającej pracy i wynagrodzeniu, które w mojej ocenie nie rekompensuje tych niedogodności, atmosfera powinna być jednym z elementów, o które pracodawca szczególnie dba. Niestety, moje doświadczenia pokazują coś zupełnie innego. Praca zmianowa sama w sobie jest wymagająca — wpływa na życie prywatne, odpoczynek i codzienne funkcjonowanie — dlatego tym bardziej człowiek oczekuje normalnego traktowania i szacunku ze strony przełożonych oraz współpracowników.
Nie dziwi mnie, że wartościowi i doświadczeni pracownicy decydują się odejść. Jeżeli ktoś przychodzi do pracy, chce uczciwie wykonywać swoje obowiązki i oczekuje w zamian normalnych warunków oraz szacunku, to po pewnym czasie może po prostu stracić cierpliwość.
Mam również wrażenie, że organizowanie kolejnych spotkań dotyczących atmosfery w pracy niewiele zmieni, jeżeli osoby odpowiedzialne za zarządzanie nie zaczną przede wszystkim słuchać pracowników. Samo spotkanie i pytanie o problemy niczego nie rozwiąże, jeżeli później zgłaszane uwagi są ignorowane albo nie prowadzą do żadnych konkretnych zmian.
Moim zdaniem warto zacząć od podstaw: równego traktowania wszystkich pracowników, niezależnie od ich narodowości, normalnej komunikacji, reagowania na problemy i przede wszystkim szacunku do ludzi, którzy codziennie przychodzą wykonywać swoją pracę.
Nie mam nic przeciwko ludziom żadnej narodowości. Problemem jest sposób organizacji pracy i atmosfera, która w mojej ocenie pozwala na powstawanie niepotrzebnych podziałów między pracownikami. Każdy, kto przychodzi do pracy, powinien być oceniany za swoje zaangażowanie i wykonywanie obowiązków, a nie za to, skąd pochodzi.
Patrząc z perspektywy byłego pracownika, mogę powiedzieć jedno: zanim zdecydujecie się tutaj zatrudnić, dobrze zastanówcie się, czy warunki, system czterobrygadowy, wynagrodzenie i przede wszystkim panująca atmosfera są tego warte. Ja po swoim doświadczeniu drugi raz nie zdecydowałbym się na tę pracę i zdecydowanie jej nie polecam.