Z całego serca ODRADZAM pracowania w tym miejscu. Na samym początku rozmowa kwalifikacyjna wygląda bardzo pozytywnie (mały zakres obowiązków, przyjemna atmosfera i obietnice o terminowych wypłatach). W rzeczywistości szefowa wymaga bardzo dużo bez wstępnego wdrożenia/szkolenia i jeżeli czegoś nie wiesz to grozi wyrzuceniem z pracy i krzyczy na pracownice przy klientach. Obserwuje każdy ruch dziewczyn na kamerach i jeżeli coś jej sie nie spodoba (np. postawisz talerz w złym miejscu) to dzwoni ze skargą “jak możesz nie rozumieć tak prostych rzeczy”, “jesteś za głupia”, “jesteś leniwa i zacznij lepiej pracować bo trafisz na pomarańczową/czerwoną liste”. Co do wypłat - część dziewczyn dostaje terminowo na konto, a część dostaje w gotówce z kilku miesięcznym opóźnieniem. Szefowa w żadnym stopniu nie interesuje sie wypłatami dla prawonic, a wręcz narzeka, że musi płacić dziewczynom najniższą krajową, bo w innych kawiarniach dostawałyby mniej, więc mają pracować tutaj ciężej. Brak przerw na jedzenie, czy picie, ciężko czasami nawet podczas zmiany pójść do toalety. Kary pieniężne za noszenie telefonu w kieszeni i oczywiście używanie.
Mam nadzieje, że szefowa w końcu spojrzy na to jak często zmienia się cała kadra pracowników i dojdzie do wniosku, skąd te masowe zwolnienia. Managerce Karolinie życzę zmiane pracy, bo zasługuje na o wiele lepsze traktowanie, a najlepiej żeby założyła coś własnego ;)