Witam Państwa
Chciałbym bardzo ostrzedz przyszłych kandydatów na pracowników firmy Fiabila w Nasielsku.
Jest to mała firma zajmująca się konfekcjonowaniem chemii do pielęgnacji paznokci tj. lakiery do paznokci oraz zmywacze.
Właścicielem firmy jest kapitał zagraniczny z Francji który kilka razy do roku wysyła swego przedstawiciela na tzw. audyty. Kontrolę, nadzór, oraz kierowanie zakładem na codzień prowadzi Dyrektor który jest Polakiem.
Firma działa na dwie zmiany 6 - 14 oraz 14- 22.
Na hali produkcyjnej a w szczególności na stanowiskach końcowej produkcji czyli konfekcji jest zimą bardzo zimno.
Maszyny na linii są przestarzałe i często się psują lub nie domagają co wpływa negatywnie na jakość końcowego wyrobu. Przez to trzeba ręcznie poprawiać etykiety - naklejki na buteleczkach.!!!! Dyrektor wraz z kadrą kierowniczą wymagają odpowiedniej jakości końcowego wyrobu oraz szybkości pracy przez co podkręcają obroty maszyn a to j.w. opisałem powoduje usterki i tak koło się zamyka.
Kadra pracownicza jest mieszana czyli męsko - żeńska lecz stricte produkcją na liniach i konfekcją zajmują się kobiety.
Niestety nie jest to w brew pozorom lekka praca. Kobiety muszą dźwigać ciężkie zgrzewki z lakierami , acetonem układać na palety!!
UWAGA w dniach kiedy aceton jest konfekcjonowany opary i smród rozchodzi się po hali.
Tragedia!!!!!
Firma zatrudnia w większości na umowę zlecenie , kiedy są duże zamówienia nabierają ludzi a jak nie ma pracy do zwalniają lub każą czekać w domu na telefon.
Pracownicy zajmujący się końcową fazą konfekcji są na zleceniu lecz przy brakach kadrowych każą im stawać i pracować na linii produkcyjnej bez wcześniejszego przeszkolenia stanowiskowego co rażąco narusza przepisy BHP!!!
Z kadry kontrolującej przebieg produkcji można wymienić pracowników kontroli jakości którzy mają za zadanie odpowiedni nadzór nad właściwą pracą zespołów .
Niestety pracownicy nie mają odpowiednich cyklicznych szkoleń a w szczególności kiedy wchodzi nowy produkt , jest duża rotacja pracowników .
Pracownicy starsi starzem szkolą jak tylko umieją nowych.
Niestety pracuje też tam kilka osób które nie są przygotowane do kierowania zasobami ludzkimi .
Ich nadzór polega na robieniu zdięć i wysyłaniu do Dyrektora kiedy to zauważą jakąś nieprawidłowości.
Zamiast porozmawiać z pracownikami o przyczynie co powoduje że wynikają jakieś rozbieżności lub braki , ewentualne uszkodzenia produktu finalnego lub jego opakowania i starać się usunąć w./ w. przyczyny , skutki odrazu jest zgłaszane do dyrekcji i tak przedstawiana sprawa by człowiek stracił pracę.
To bardzo rzutuje na atmosferę pracy.
Niestety Pan Dyrektor nie wykazuje choć odrobinę dobrej woli by wyjaśnić sprawę , by zwrócić uwagę .
Zwolnienie pracownika powinno być ostatecznością!!!!!
W firmie jest kumoterstwo.
Pracują znajomi lub rodziny , pociotki kierownictwa oraz denuncjatorzy , donosiciele .
Ci pomimo lenistwa i nieróbstwa mają się dobrze. Są nietykalni !!!
Zwykłych pracowników mają za nic.
Jest jedna kontrolerka , przełożona młodszych kontrolerów Pani ,, O " dla której przyczynić się do zwolnienia człowieka to jak splunąć .
Nieważne że ludzie muszą wykarmić dzieci i opłacić rachunki .
Ona nie wie co to znaczy , co to jest za odpowiedzialność bo nie jest rodzicem.
Mogłaby być nadzorcą w obozie pracy .
Zero serca i sumienia.
Wynagrodzenie za tą ciężką i stresującą pracę jest żenujące, tragiczne !
Ludzie idący do pracy nie wiedzą co będzie danego dnia , co ich może spotkać!?
Reasumując brak jakiegokolwiek poszanowania dla ludzi .
Jak się nie podoba to won.
Nawet jeżeli ktoś przepracował tam parę lat !!!!