Praca dla osób bez życia poza pracą. Oczekują statusu studenta i pełnej dyspozycyjności. Elastyczny grafik - pracodawca nie zna tego pojęcia. Szacunek dla pracownika? Zapomnij. Obraźliwe zwroty i wyzwiska na porządku dziennym. O prośbach grafikowych nie wspomnę - o jakiekolwiek wolne trzeba prosić z miesięcznym wyprzedzeniem i szanse na spełnienie prośby praktycznie żadne. Zmiany po 14 godzin i tylko 30 min przerwy. W czasie pracy nie ma chwili, żeby napić się wody. Kierowniczki jedynie potrafią krzyczeć, ubliżać i siedzieć z kawą przy biurku - jeśli są na terenie sklepu, gdyż tylko one mogą wychodzić (zwykły pracownik może z głodu umrzeć, ale wyjść mu w czasie pracy po jedzenie nawet nie wolno) z czego często i wielogodzinnie korzystają. Kierowniczki niesprzedane towary często zabierają do domu - pracownik może jedynie popatrzeć. Niesprawiedliwe traktowanie pracowników = nierówne. Mimo choroby trzeba przyjść do pracy pod groźbą wysokich kar finansowych zawartych w umowie.
Podsumowując odradzam tego pracodawcę.