Ani lakiernik ani blacharz po prostu majster-klepka . Narzędzia w warsztacie ma na pokaz , bo i tak nie umie nic porządnie zrobić. Zero profesjonalizmu do tego kłamczuch i oszukaniec. Niezadowolonym klientom wymyśla na poczekaniu historie jak przedszkolak i wciska kity . Samochód rozpaprze i trzyma miesiącami wymyślając kolejne przeszkody ; wady materiałów , wady części zamiennych , wady lakieru i szpachli no i oczywiście swoją wspaniałość co to on się nie napracował tymczasem , gdy autko stało nietknięte tygodniami. Po jego robocie rdza wyłazi po miesiącu łuszczy się lakier , a na reklamację nie ma co liczyć. Jednak podczas rozmów sam sobie nie szczędzi pochwał typu , że lepszego majstra w okolicy się nie znajdzie i co to on nie potrafi. Po prostu Żenada.