Firma szukała osoby na stanowisko inżyniera budowy na pełny etat i umowę o pracę. Wymagali wyższego wykształcenia technicznego, dobrej znajomości AutoCAD-a i MS Office. Gwarantowali udział w prestiżowych projektach i zapewniali niezbędne narzędzia pracy.
Jak w praktyce wyglądała tu współpraca z kierownictwem i kontrola podwykonawców? Były szanse na rozwój i czy faktycznie te projekty były prestiżowe?