Żenada. Nie potrafią wycenić robocizny i kantują, zmieniają wycenę twierdząc, że była mowa o innej technologii. Warunkują wykonanie jednej pracy od zlecenia im innej. Próbują przejąć kontrolę nad całym projektem wykonawczym, bo jakoby mieli lepszego elektryka, lepszego hydraulika ...., choć nie znają dotychczasowych wykonawców. Umawiają się, ale nie wiedzą, jakie to ma znaczenie prawne. Nie dotrzymują terminu i o poślizgu nie informują, ani nie przepraszają. Na zwróconą uwagę odstępują od świadczenia usługi. Sami nie wiedzą, czego chcą. Dziecinada albo szczeniactwo, zniesmaczenie dla klienta. Chyba to malutka, raczkująca firemka. Nie wróżę im utrzymania na dłuższą metę.