Dramat. Mąż pojechał tam sprzedać rower w bardzo dobrym stanie. Wcześniej zadzwonił do faceta, żeby zapytać co i jak. Facet stwierdził, że musi go zobaczyć, a podczas rozmowy telefonicznej powiedział, żeby zobaczyć na decathlon ile mniej więcej kosztują, ale przez telefon wycenił na mniej więcej 300 zł. Facet na miejscu powiedział, że może dać 90 zł. Chory człowiek, który nie powinien prowadzić takiej działalności. Kręt i (usunięte przez administratora) Nie jedźcie tam. Przez telefon wydawał się mega sympatyczny, a to zwykły gbur i (usunięte przez administratora) Mam nadzieję, że ta firma szybko się zamknie, bo dla mnie to ona już nie istnieje.