Firma szukała elektryka na pełen etat z umową o pracę. Trzeba było mieć uprawnienia SEP i doświadczenie przy instalacjach w obiektach wodno-kanalizacyjnych. Oferowana była możliwość rozwoju, terminowe wynagrodzenie oraz narzędzia i odzież robocza.
Jak wspominacie warunki i atmosferę? Czy te obietnice rozwoju i nauki naprawdę były spełnione? Jak z terminowością wypłat i podejściem do pracowników?