Tak perfidnego i śliskiego, a przy tym przekonanego o swoim sprycie i wielkości człowieczka z przerośniętym ego spotkałem pierwszy raz w życiu. Osoba z rodzaju, jak zapłacisz odpowiednio dużo, to własną matkę sprzeda bez zająknięcia. Do perfekcji ma opanowane kręcenie i kłamanie na poczekaniu, tak że nawet mu brewka nie drgnie. Sprzedaje słabe rozwiązania pięknie ubrane w marketing, ale G opakowane w złoty papierek to wciąż G. Ostrzegam przed robieniem z nim jakichkolwiek interesów. Stracicie dwa razy i jeszcze będzie śmiał się wam w twarz.