Przestrzegam przed tym pseudo fachowcem. Jego motto to dobry bajer pół sukcesu. Na etapie wyceny pięknie mówi nic nie stanowi dla niego problemu i oferuje usługę tańszą od średniej rynkowej o około 15%. Niestety tak kolorowo jest tylko do momentu kiedy zaczyna pracę. Jeszcze na etapie rozwalania jest ok. ale kiedy zaczyna się właściwa część remontu zaczyna się gehenna. Każda praca wykonana jest niechlujnie i bez podstawowej wiedzy technicznej i technologicznej. Konkrety. Najpierw przewiercił kabel antenowy podczas wiercenia (trzeba było zamontować nowy). Przy kładzeniu paneli winylowych "wyrównywał" podłogę kartonami. Elektryka to całkowita porażka. Prace wykonują osoby bez żadnych uprawnień. Nie potrafili sobie poradzić z prostymi przyłączeniami oświetlenia do włączników z rozdzieleniem oddzielny przycisk do konkretnych żarówek. W kuchni przy przeniesieniu włącznika zamurowali mi przewód i twierdzili, że nie mogłem mieć podłączonego prądu oddzielnie bo "nie ma fizycznie takiej możliwości". Po zerwaniu płytek kabel się odnalazł. Przy montażu telewizora przewiercił mi ścianę na wykot (w 4 miejscach) i stwierdził, że to nie jego wina bo ściana była za cienka. Kiedy uszkodził schodek na tarasie (oczywiście nie zgłosił tego uszkodzenia) stwierdził, że to wina słabej jakości schodków. Kolejny temat to materiały. Oferuje się, że sam je będzie dowoził. Efekt jest taki, że zawyżył ceny materiałów o prawie jeszcze raz tyle. W wycenie przyjął przy podwójnym malowaniu 157 m2 tymczasem stwierdził, że poszło farby na ponad 350 m2 i tak ze wszystkim. Na dodatek po wizycie w sklepie okazało się, że ma rabaty min. 15% i pozostawia je dla siebie. W trakcie remontu wszystkie elementy poprawiał po 5 ,6 razy. Rekordem był kominek, który malował ponad 20 razy a i tak się nie udało. Hydraulika również masakra. Dosłownie każde urządzenie, które podłączali ciekło: kaloryfery, deszczownica, geberit (konieczna była wizyta hydraulika). Niestety ale zapłaciłem przed ukończeniem pracy Panu Osojcy 12000 zł + tysiąc za kontener (pomijam fakt, że wstępnie wycenił remont na 11291 zł i podczas prac okazywało się, że tego nie policzył, tego nie uwzględnił itd.) Po "zakończeniu" pracy dom wyglądał jak pobojowisko nic nie poczyszczone, uszkodzone różne elementy (np. listwy przypodłogowe) i wszystko od podłogi po meble zachlapane gipsem i farbą a jakość prac pozostawiała wiele do życzenia. Ponieważ Pan Osojca nie poczuwał się do zwrotu pieniędzy za niewykonane usługi i uszkodzony materiał, poprosiłem o opinię rzeczoznawcę. Ten nie pozostawił suchej nitki na tej ekipie. Zastrzeżenia były do wszystkich wykonanych prac. Koszt poprawek i zniszczonego materiału (panele, kafle, farby, gipsy itp.) znacznie przewyższa koszt całego remontu. W międzyczasie dotarłem do innych osób oszukanych przez Pana Osojcę, niestety wszędzie remont wyglądał tak jak u mnie. Finał remontu zarówno u mnie jak i u osób, z którymi miałem kontakt niestety w sądzie.
Zachęcam inne osoby oszukane przez to Przedsiębiorstwo do podzielenia się opinią i podanie ewentualnego kontaktu, celem dochodzenia sprawiedliwości.