Dnia 23.06.2019r. bylam z dzieckiem na pogotowiu i wlasnie ten lekarz nas przyjął. Zbadał dziecko ale jego diagnoza była zupełnie mylna . Nie zlecił żadnych dodatkowych badań. Dziecko miało spłycony oddech,było osłabione. Lekarz zdiagnozował wyrastające zęby i powiedział że to jest powodem tego stanu. Dziecko miało już objawy cukrzycy. Inny lekarz to zdiagnozował. Dziecko trafiło w stanie agonalnym do szpitala we Wrocławiu na intensywną terapię. Karygodne. Tacy lekarze nie powinni pracować. Narażają na śmierć.