Po montażu instalacji i kilku dni z węży zaczęła kapać woda. Umówiłem się przez telefon, że Pan przyjedzie poprawić. Po tygodniu napisałem zapytanie kiedy można się go spodziewać to odpisal ,że jest na rybach i nie wcześniej niż Po jakimś festynie. Wtf skąd mam wiedzieć kiedy jest jakiś festyn? Później zaczął coś pisac żeby sobie dokręcić śruby ale przecież to jego robota. Po kilku wiadomościach facet odpisał mi, że mam sobie kogoś tam wziąć żeby otworzył paszcze i łapał tą wodę co kapie. Stary (usunięte przez administratora) nie potrafi robić roboty jest arogancki i nie poczuwa się do źle zrobionej roboty. W pewnym momencie napisał, że jakbym nie zepsuł to by nie kapało. (usunięte przez administratora) nie odbiera telefonów. Zanim wziął pieniążki to chłop na rany przyłóż. Omijać chama niech zacznie się bawić w produkcję jedwabników bo ta robota mu nie wychodzi