Byłam kiedyś na rozmowie o pracę w tej firmie na stanowisko biurowe. Dopiero skończyłam szkołę średnią i po maturze szukałam swojej pierwszej stałej pracy. Do tamtej pory pracowałam głównie jako kelnerka, ale jak na swój ówczesny wiek miałam też całkiem spore doświadczenie w pracy biurowej i papierkowej.
Na rozmowie były dwie Panie. Zapytały o doświadczenie, spojrzały w moje CV, po czym jedna z nich (pulchna blondynka) z przekąsem powiedziała: „A co Pani miałaby tutaj robić? Kawę do biurek podawać?”.
Sama zrezygnowałam z tej posady, podziękowałam i wyszłam. Praca z takimi prostackimi i zapatrzonymi w siebie Paniami z „wyższych sfer” byłaby dla mnie po prostu uwłaczająca.