Odradzam podejmowanie pracy w firmie Morris Breakfast ze względu na szereg nieprawidłowości organizacyjnych oraz bardzo ciężką atmosferę. Poniżej przedstawiam główne powody, dla których warto zastanowić się przed podpisaniem umowy:
Problemy z formą zatrudnienia: Pracodawca regularnie zwleka z dopełnieniem formalności. Notoryczne przedłużanie momentu wręczenia umowy zlecenie pracownikom jest na porządku dziennym, co jest skrajnie nieprofesjonalne i pozostawia zatrudnionych bez jakiejkolwiek stabilności.
Chaos organizacyjny i niskie stawki: Zakres obowiązków nie jest w żaden sposób sprecyzowany. Pracownik "robi tam wszystko po trochu", będąc obarczanym zadaniami z różnych obszarów, co kompletnie nie współgra z oferowanym wynagrodzeniem. Oferowane stawki są, krótko mówiąc, śmieszne w stosunku do ilości wkładanej pracy.
Brak konstruktywnego feedbacku: Niezależnie od starań, przełożonemu "ciągle coś nie pasuje". Brak tu merytorycznej oceny pracy, a dominują jedynie wieczne pretensje i szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma.
Toksyczna atmosfera i błędy w zarządzaniu: Największym minusem firmy jest jednak struktura zarządzania. W praktyce zespołem kieruje jeden uprzywilejowany pracownik. Zamiast zdrowego przywództwa, opiera on swoje "zarządzanie" na donosicielstwie, podkopywaniu pozycji innych i psuciu i tak już napiętej atmosfery.
Podsumowanie: Praca w tym miejscu to ogromny stres, brak szacunku do pracownika i jego czasu, a także rażąco niskie zarobki. Jeśli szukasz stabilnego zatrudnienia, w którym docenia się człowieka, omijaj Morris Breakfast szerokim łukiem.