Jako właściciel uznałem, że czas zareagować.
A więc od dłuższego czasu mierzę się z hejtem, pomówieniami, insynuacjami i ogólnie pojętym (usunięte przez administratora) internetowym. Żyjemy w czasach, w których słabi ludzie wylewają swoje frustracje życiowe na takich portalach jak ten. Dzisiaj w internecie można napisać wszystko pod przykrywką odpowiedniego "nicku", szkoda tylko, że tych opinii nie piszą ludzie z imienia i nazwiska, no ale tak jest łatwiej. Jedyny p. Marek, któremu robię już któryś motocykl z rzędu odważył się napisać swoje prawdziwe imię no i p. Marta, której nie znam. reszta to cwaniaczki, którzy nie mają odwagi wystąpić jawnie, ale ja Was znam misiaczki... "Tytus" czy "Dave" to jak mniemam pani Katarzyna Milczyńska..."Chory syn" to Tobiasz Klemski mój odwieczny hejter, "Janina" to Jarosław Rękas, "Klient" to p. Siupa itd. itd. Tak przy okazji "Dave" pisze, że mam sprawę w sądzie w Poznaniu...hmm, dzięki za info, nic mi nie wiadomo o takiej sprawie, ale przecież "Dave" może napisać, kto mu zabroni, prawda?
Taka prośba do wszystkich tutaj (oprócz p. Marty i p. Marka), zajmijcie się swoim nudnym życiem zamiast pomawiać człowieka, a jeśli już to robicie, to chociaż odrobina odwagi wszystkie Tytusy, Dave i cała reszta. Chciałem tylko przypomnieć, że za hejt i nękanie są odpowiednie paragrafy, tak więc możliwe, że "Do zobaczenia".