Typowy „dziadtrans”. Szef, Sławek, bardzo oszczędnie podchodzi do wynagrodzeń – brak premii i dodatkowych benefitów. Wyjeżdżając w trasę, często nie wiadomo, kiedy nastąpi zjazd do domu. Właściciel ma wysokie wymagania wobec pracowników, sam niewiele oferując w zamian. Atmosfera pracy pozostawia wiele do życzenia.