Jestem zaszczycony dać dla szefa Mariusza pierwszą opinie. A więc merytorycznie, o co mi chodzi:Przychodzisz do pracy, nie dostajesz żadnej umowy, jeździłem szkoliłem się przez siedem dni, mniej więcej od 5 do 22.Wszystko szło dobrze, dopuki nie zostałem podkablowany przez 20 latka u którego się szkoliłem, chodziło o informację z mojej poprzedniej pracy(pracowałem z jego matką) i się skończyła moja kariera. Musiałem kupić se ubranie robocze(200zł),wydatek na dojazdy(200zł).Jest nas piątka, oboje nie pracujemy, po prostu te pieniądze mogłem wydać na jedzenie. Pamiętaj Mariusz, dobra opinia jest bezcenna.