Niestety, mimo że początkowo zapewniono nas, że firma posiada odpowiedni model sprężarki do naszego samochodu, otrzymaliśmy niewłaściwy egzemplarz. Po dalszym kontakcie okazało się, że właściwego modelu wcale nie mają, więc ostatecznie zregenerowali i odesłali naszą własną sprężarkę.
Za całość naliczono nam pełną kwotę 1460 zł, z „upustem” 60 zł i darmową dostawą zregenerowanej sprężarki (co wydaje się całkiem naturalne skoro wcześniej policzono nas za dostawę niewłaściwego modelu..) - biorąc pod uwagę wcześniejsze koszty i błędy po stronie firmy, trudno uznać to za realne zadośćuczynienie. Cały proces trwał ponad dwa razy dłużej, co zmusiło nas do wynajęcia auta na własny koszt.
Poziom komunikacji w trakcie całej sprawy był poniżej krytyki (odpisywał sam właściciel firmy i to w najgorszym możliwym tonie). Co gorsza, w jednej z wiadomości firma zasugerowała, że ewentualna reklamacja regenerowanej sprężarki może być rozpatrywana „w świetle” naszej negatywnej opinii na Google Maps. Takie podejście nie tylko budzi ogromne zastrzeżenia etyczne, ale przede wszystkim jest niezgodne z podstawowymi prawami konsumenta.
Zamiast uczciwego podejścia i próby rozwiązania sprawy, firma próbowała odwracać odpowiedzialność, posługując się nieścisłościami i manipulacją faktami. Dla klienta oznacza to jedno: jeśli coś pójdzie nie tak, nie można mieć pewności, że firma stanie na wysokości zadania – a to w tej branży powinno być absolutnym standardem.