Dużo odpowiedzialności, właściciel perfekcjonista, ale zawsze da się dogadać, czy to z pracą w weekend, czy to z przekładaniem dni. Nie ma sprawdzania godzin pracy, pracujemy w zespole "wojowników rzemieślników".
Podsumowując: praca ciężka fizycznie jak i psychicznie (nie mam miejsca na błąd, bo każdy błąd to zniszczenie piwa albo sprzętu/maszyn) ale pracujemy w teamie z właścicielem, który zatacza rękawy nawet do sprzątania na browarze.