Pan Jan Krzysztoń podający się za "lekarza" nie dość że w żaden sposób nie pomógł mi nastawić kręgu który wypadł, to zaczął wymyślać najróżniejsze choroby, żeby tylko umówić się na kolejne wizyty. Po jego "masażach" oraz siłowej próbie nastawienia kręgu wylądowałam w szpitalu z połamanymi żebrami oraz innym wybitnym kregiem. Jego niekompetencja oraz brak wyczucia mogły skończyć się kalectwem na całe życie. Nie polecam usług tego człowieka i przestrzegam innych, którzy mają zamiar się umówić na wizytę.