Pod koniec września 2022 dr Krzysztof Radłowski ginekolog będąc na dyżurze w jednym ze szpitali na lubelszczyźnie, uparcie ignorował objawy krwotoku u młodej kobiety twierdząc, że niczego nie widzi w USG. Zupełnie zignorował pozostałe objawy krwotoku. W efekcie doszło do wstrząsu krwotocznego, zaburzeń akcji serca, pacjentka spędziła 7 dni na OIOM. Wiedząc o ciężkim stanie pacjentki dr Radłowski zupełnie nie wykazał empatii i nie interesował sie stanem kobiety, pomimo że zdarzenie miało miejsce na jego dyżurze. Przestrzegam przed tym lekarzem. Jest on niebezpieczny nie interesują go pacjenci, nie podejmuje prób konsultacji w przypadku cięższych przypadków, ani nie wykazuje jakichkolwiek działań tak aby zrobić wszystko dla dobra pacjenta.