serwis ŻURGAZ, 27.04. zamontował nową pompę do pieca i miało być wszystko ok., tym bardziej, że nim wymienili pompę, wzięli 170zł za diagnozę. W przeddzień wymiany kontaktowali się jeszcze z mieszkańcami, by umówić godzinę montażu i mimochodem powiedzieli, że trzeba będzie jeszcze zamontować nowy filtr, który będzie kosztował 600zł. Od razu zadzwoniłam do nich i przekazano mi, że mieszkańcy źle zrozumieli, że zaleca się ten filtr, ale nie jest to konieczne...Zostało więc na wymianie nowej pompy. Ich zachowanie mnie zaskoczyło, bo rozmawiałam i z serwisantem, i z jego szefem, jak ustalaliśmy wymianę tej pompy i żaden nic nie powiedział o filtrze. Może się obawiali, że jak podadzą wyższą kwotę, to klient nie zdecyduje się na naprawę? Nie spodobało mi się to, tym bardziej, że mieli do mnie tel. i wiedzieli, że reprezentuję właściciela. Dlatego zadzwoniłam, by to skonsultować z innym autoryzowanym serwisantem Junkersa, z polecenia znajomego właściciela, który u niego obsługuje od lat piece w kilku mieszkaniach. Powiedział, że faktem jest, że te nowe pompy elektroniczne są b. czułe i faktycznie zaleca się montaż filtra, bo pompa szybciej wychwytuje drobne zabrudzenia i dlatego po jakimś czasie pompa może się wyłączać. Powiedział mi, że błąd że od razu tego nie przekazali i że on zamontowałby trochę tańszą pompę i tańszy filtr, ale skoro już jest zapłacone i ma być montaż, to niech to robią, w końcu na pompę dają też 2 letnią gwarancję, a w razie czego filtr można też zamontować później… Kluczowe było to, że mieszkaańcy byli od kilku dni bez ciepłej wody, dlatego już nie chciałam nic mieszać… Dlatego zamontowali pompę 27.04.
Następnie 09.05. p.Magda przysłała zdjęcie pieca i napisała, że piec się wyłączył, miga na czerwono kontrolka i nie mają ciepłej wody. Poleciłam, żeby rano zadzwoniła do ŻURGAZU - przyjechali i w ramach gwarancji coś przeczyścili, zrobili reset i piec zadziałał.
Potem 20.05. znowu p.Magda wysyła zdjęcie i pisze, że miga kontrolka na czerwono i wyświetla temp. 75 stopni. Zrobiła reset kilka razy i nic. Zadzwoniła do Żurgazu, umówiła się na poniedziałek 23.05. Zadzwoniłam do nich z pytaniem czemu się tak dzieje skoro jest nowa pompa - powiedzieli, że pewnie pompa się blokuje, przez to, że nie ma zamontowanego filtra, który przecież zalecali i że jeśli nie będzie zamontowany, to oni nie będą tak przyjeżdżać w nieskończoność i że wtedy zamiast 2 lat skrócą gwarancję. Dodała, że teraz koszt filtra i montaż to 700zł, bo ceny poszły do góry…. Poprosiłam, żeby serwisant zadzwonił do mnie jak będzie przy piecu. I tak się stało, zadzwonił i stwierdził, że płyta główna pieca jest uszkodzona do wymiany i będzie to koszt ok.1300zł + 300zł wymiana i że mogą przyjechać na następny dzień rano i to zamontować.
Straciłam do nich zaufanie, więc oczywiście zadzwoniłam od razu do tego znajomego serwisanta opisując mu sytuację. Umówiliśmy się na następny dzień 24.05. i chciałam koniecznie przy tym być, co mieszkańcom pasowało. Pan serwisant rozebrał pokrywę pieca i stwierdził, że podejrzewa uszkodzenie czujnika temperatury NTC ciepłej wody, jednocześnie wykluczając uszkodzenie płyty głównej. Czujnik wymienił i piec zaczął działać. Zauważył też, że manometr [wskaźnik ciśnienia] jest uszkodzony, ale nie miał takiego modelu przy sobie, więc umówiliśmy się na następny dzień. Za wymianę czujnika i manometru, 2x podjazd do klienta i w sumie kilka godzin pracy Pan wziął jedynie 305zł i piec działa. A tamci chcieli wymieniać płytę za 1600zł. Zapytałam go, dlaczego firma ZURGAZ tak potraktowała sprawę i próbowała właściciela naciągnąć na kolejną niepotrzebną naprawę, a czujnik, czy manometr też pewnie potem musieliby wymieniać… Na początku Pan z grzeczności nie chciał za bardzo narzekać na fachowców z branży, ale wiedział, że jest z polecenia, dlatego stwierdził, że zna tą firmę, zatrudniają dużo młodych, niedoświadczonych osób i zdarza mu się słyszeć niepochlebne opinie od klientów oraz że są drodzy… Powiedział też, że zaleca zainwestowanie w ten filtr, żeby nie było niespodzianek z pompą. Serwisant zauważył też, że pokrywa tego pieca jest już popękana w kilku miejscach przez mało delikatne ściąganie…