Nie polecam pracy w tej firmie dziad trans stawka nie dość że z kilometrach i to śmieszna stawka bo 40gr/km to jeszcze załadunki przeważnie po 2 lub 3 pół dnia stoisz i nie jeździsz przez co nawet zarobić nie da się spedycja i szef dostępny 24h chyba w snach w godzinach wieczornych próbujesz się dodzwonić to telefonów nie odbierają jak są komplikacje na drodze jakieś czy też na załadunkach i rozładunkach,na rozmowie nim się zacznie prace obiecują złote góry i nie wiadomo co to fakt takie coś jest te złote góry itd ale przez pierwsze 2 tygodnie pracy tutaj później jest aby gorzej dodatkowo szef sam zapewnią że nie ma w ogóle wyjazdów w niedzielę i zjazdów w sobotę bo jak to on mówił nie opłaca zwyczajnie im się wysyłać kierowcę w te dni w trasę a jak już mają wysłać to ,,pytaja kierowcy czy pasuje mu,, a przychodzi co do czego to wielkie halo i pretensje że kierowca nie chce wyjechać w sobotę i niedzielę dodatkowo 99% to sa zjazdy najczęściej po południu w sobotę między 12 a 13 i wyjazdy w niedzielę o 16 lub 17 o ile korków ani żadnych utrudnień na załadunku albo rozładunku nie będzie co jest poprostu nie możliwe przez to jaka ta firma ma opinie i reputacje także z wolnego macie to raptem kilkanaście godzin i bo za chwile trzeba jechać w trase a także pojazdy którymi się kierowca porusza to jest kpina opony które mają starty bierznik do zera ciężarówki non stop się psują co chwile trzeba serwis na trasie wzywać ale tak to jest jak firma żydzi na sprzęcie i w (usunięte przez administratora) kierowców jeszcze na zakończenie napomnę iż kiedy kierowca chce coś załatwić pokroju wziąść wolne to wielkie pretensje i im trzeba o tym 20 razy przypominać bo oni mają w (usunięte przez administratora) to a jak oni coś potrzebują albo jeśli chodzi o ujebanie z wypłaty za byle co to pierwszi są i tak tutaj za byle co upierdalają z wypłaty nawet nie z winy kierowcy nawet za wystrzały z opon nie z winy kierowcy omijać szerokim łukiem tego dziada trans w tej firmie jest tylko pięknie ładnie przez pierwsze 2 tygodnie i to tyle potem się typowy (usunięte przez administratora) zaczyna
Nowy wpis
Tobiasz Podlas
30.09.2026 15:45
Pracownik
Szanowny Panie,
Dziękujemy za poświęcenie czasu na opublikowanie tak obszernej – choć niestety bardzo luźno powiązanej z faktami – opinii. Rozumiemy, że praca w transporcie bywa wymagająca i najwyraźniej nie każdy odnajduje się w środowisku, gdzie za rzetelne wynagrodzenie oczekuje się faktycznego wykonywania obowiązków, dbałości o powierzony sprzęt oraz podstawowej wiedzy technicznej.
Odnosząc się do Pana zarzutów punkt po punkcie, w celu sprostowania tej twórczej narracji:
Kwestie finansowe: Stawka, którą Pan podaje (40 gr/km), mija się z prawdą i w żadnym stopniu nie odzwierciedla naszych warunków zatrudnienia. Być może z frustracji zawiodła Pana pamięć lub pomylił Pan firmy. Nasza firma jest rzetelna, a wypłaty zawsze trafiają na konto w terminie. Warto jednak zaznaczyć, że płacimy za wykonaną pracę, a nie za samo zajmowanie miejsca w kabinie.
Kontakt ze spedycją i szefostwem: Twierdzenie, że biuro jest nieuchwytne, jest równie absurdalne co reszta komentarza. Zawsze odbieramy telefony i oddzwaniamy, nawet w środku nocy. Jak nie biuro, to zawsze można uchwycić kogoś innego z firmy, np. kierowców, albo mechanika. Szczególnie w tak "skomplikowanych" i "niebezpiecznych" sytuacjach, gdy musimy zdalnie pomagać kierowcy, który nie może uruchomić samochodu, ponieważ zapomniał, sprawdzić czy nie jest na biegu. Zawsze chętnie wspieramy naszych pracowników w tego typu wyzwaniach intelektualnych na drodze.
Praca w weekendy: Wyjazdy w niedziele się zdarzają, jednak nigdy nie zmuszamy nikogo do wyjazdu w trasę na siłę – zawsze odbywa się to po ustaleniach. Zjazdy w soboty to w naszej firmie bardzo duża rzadkość. Jeśli już mają miejsce, wynikają ze skomplikowanych sytuacji na załadunku, bądź z celowego, niezwykle „kreatywnego” planowania czasu pracy przez kierowcę, który jedzie tak, aby przypadkiem nie zdążyć zjechać na bazę w piątek.
Stan floty: Przykro nam, że musiał Pan rzekomo poruszać się „kpiną”, jednak nasza flota składa się z aut nowych, głównie cztero- i pięcioletnich. Wyjątkiem są zaledwie dwa starsze pojazdy, które i tak nie jeżdżą w dalekie trasy, a operują wyłącznie lokalnie, "wokół komina".
Awarie i serwis: Opowieści o nieustannym wzywaniu serwisu na trasę można włożyć między bajki. Posiadamy własnych mechaników na bazie, a wyjazdy serwisowe w trasę w skali całego roku można policzyć na palcach jednej ręki. Maszyny mają prawo ulec drobnej usterce, ale usterki te nie wyglądają tak, jak Pan to barwnie opisuje.
Potrącenia z wypłaty: Obcinanie pensji to u nas ostateczność. Zdarza się to wyłącznie w sytuacjach, gdy kierowca z uporem maniaka, tendencyjnie niszczy powierzony sprzęt. Trudno bowiem uznać za „wystrzał opony nie z winy kierowcy” sytuację, w której opony są systematycznie rozcinane jedna po drugiej wskutek notorycznego jeżdżenia po krawężnikach, lub gdy kierowca podejmuje decyzje dalszej jazdy przez 70km bez opony na samej feldze. Za tego typu autorską technikę jazdy i ewidentne niszczenie mienia rzeczywiście trzeba ponieść odpowiedzialność finansową.
Życzymy powodzenia na dalszej drodze zawodowej. Mamy nadzieję, że znajdzie Pan pracodawcę, który sprosta Pana specyficznym oczekiwaniom, będzie płacił za darmowe wycieczki i przymknie oko na niszczenie sprzętu oraz dość swobodne podejście do prawdy.
Z poważaniem,
Zespół firmy
Nowy wpis
Kiero23
28.03.2021 21:48
Były pracownik
Aspiracja na największego (usunięte przez administratora)w regionie!!!! Omijać szerokim łukiem, szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia!!!
Nowy wpis
Ar
21.03.2021 15:56
Były pracownik
Ogólnie ok
Jazda głównie Czechy Słowacja, czasem 2 3 miejsca załadunku/ rozładunku. Kasa na czas, można brać zaliczki. Auta głównie Man tgx
Szef jak to szef nic odbiegającego od normy w innych firmach.
Brak szacunku dla kierowców wyjazdy w niedzielę powroty w sobotę, po 3 załadunki i rozładunki jedna gonitwa z czasem stawka od kilometra jak stoisz to nie zarabiasz
janko
06.08.2020 18:59
Pracownik
Uwaga placi jak chce raz taka stawka raz inna Uwaga omijać szerokim łukiem