wstawiał u mnie drzwi klatkowe. przy skręcaniu futryny nic pod nią nie podścielił mimo ż był proponowany koc. oczywiście futryna porysowana i to jeszcze na wys. klamki. tłumaczenie karyby- tak było. dodatkowo zużył dwie pianki co skutkowało powypychaniem ościeżnicy w miejscach założenia rozpórek. skutek taki skrzydła nie da się wyregulować i nie dochodzi do uszczelek. gościu nie poczuwa sie do odpowiedzialności i sprawa chyba rozstrzygnie sie w sądzie. moim zdanie człowiek nie na miejscu i nie wie co robi !!!