Nie polecam pracy w Yemsetu. Problem z otrzymaniem terminowych wypłat, szef nie kwapi się do rozwiązywania jakichkolwiek problemów pracowniczych. A jeszcze totalny syf na zapleczu, szafy się rozpadają, nie ma ustalonych przerw w ciągu pracy, w których można spokojnie zjeść tylko je się kucając pod barem miedzy klientami, albo chowając się na syfiastym zapleczu. Z kibla pracowniczego ciekło nam przez kilka miesięcy. Ogólnie jest to typowa patogastronomia. Lokal jeszcze jakoś leci na hype sprzed 5 lat, ale powoli się to kończy. Jeśli nie macie wyjścia i Yemsetu to jedyna opcja na zarobek, to powiedzcie, że bez otrzymania umowy nie zaczniecie pracować, bo później możecie się o nią prosić pół roku. No i polecam brać pieniądze po zmianie, a nie tygodniówki, bo jeśli w kasie nie będzie pieniędzy na Waszą wypłatę, i będziecie liczyć na przelew to z szef będzie przedłużał przelanie pieniędzy tłumacząc się, że przelew z jego banku idzie od piątku do wtorku. A później nagle dostajecie hajs przelewem ekspresowym (typ nie ogarnia, że widać to w aplikacji banku). O wyzywaniu pracowników, śmianiu się z osób grubszych, przychodzeniu pijanym do pracy czy zwalnianiu ludzi poprzez usunięcie ich z grupy na facebooku nawet nie będę się rozwodzić. To co napisałam to naprawdę kropla w morzu problemów, które są w tym lokalu. Nie do wiary, że taka knajpa jeszcze istnieje.
Jak ktoś się nie chce naciąć to ostrzegam, że Yatta Ramen Wrocław to drugi lokal tego gościa.