A więc tak...Byłem niedawno na rozmowie ws.pracy.Pierwsze wrażenie na minus.Ta ,,pseudo firma" pozamykana że wejść na teren ciężko.Żadnej informacji na ogrodzeniu nie ma odnośnie tej ,,firmy".Wyszedł do mnie jakiś mały ludek i udając wielkiego szefa wpuścił mnie za bramę.W dalszej części podwórka panuje taki bałagan jak na wysypisku śmieci.Wszędzie coś poustawiane...Szok.Szanowny Pan po wymianie kilku zdań domyślam się że jest jakiś mało wykształcony ponieważ słowo ,,POPROSTU" to usłyszałem chyba z 50 razy.Zasób słów u pseudo szefa bardzo mały...poziom szkoły podstawowej.Szok.Udaje wielkiego szefa...ot taki chyba marny los tego niedowartościowanego ,,fachowca".Na podwórku widziałem jeszcze jednego obywatela ale na normalnego to też mi on nie wygładał.Widać w takiej ekipie to nimi nie chce pracować.Jednym słowem...szkoda czasu marnować na tych Panów.