Porażka, porażka i jeszcze raz porażka. Wyobraź sobie najgorszego szefa. Już? Takim człowiekiem jest właśnie pan Jacek... Jak to możliwe, że w takich czasach jak dziś są pracodawcy z takim bałaganem w dokumentach. Jego firmami powinny się bezwłącznie zająć odpowiednie instytucje. Pracownicy zatrudniani na czarno. Jak masz szczęście dostajesz umowe zlecenie. Umowa o pracę to prawdziwy cud a jak już sie zdarzy to nie licz na płatny urlop, chorobowe itp. Dokumenty wystawiane z duuuuużym opóźnieniem. Nie pomagaja prośby ani groźby. Jak pogoda nie dopisuje to dostajesz telefon, że dziś wolne. Oczywiście darmowe. Pracownicy nie mają wyznaczonych obowiązków tylko zajmują się wszystkim, tam gdzie akurat jest pracownik potrzebny. Wypłata? Albo w ratach, albo opoźniona albo znowu musisz sie prosić. Gdyby jeszcze w tym wszystkim był miły to może by było żal człowieka, ale on każdego traktuje jak śmiecia. Niezaleznie na jakim stanowisku jesteś. Nie ma dnia bez krzyku. Każdy i tak chce przekonać się na wlasnej skórze, ale ostrzegam. Wystarczy podpytać się komukolwiek. On i jego rodzina są dobrze znani i każdy już ma wyrobioną o nim opinię. Nie wierzysz? Poczytaj o Sobolewski Investments. Przekręt goni przekręt. Myślałeś, że nic Cię już nie zaskoczy? Zacznij pracę u tego pana. Zdziwisz się jak można nie robić sobie nic z prawa pracy. Wystarczy mieć kase i tupet tego pana...